Kopiowanie i publikowanie całości lub części dokumentu bez zgody Organizatorów jest niezgodne z prawem!

 

Katechizacja młodych
– jak zachęcić młodzież do lekcji religii?

 Lekcja religii. Szkoła czy parafia?

Pragnę gorąco – wyznał św. Jan Paweł II – by w uznaniu najoczywistszego prawa ludzkiej osoby i prawa rodziny, w imię poszanowania powszechnej wolności religijnej, dozwolono wszystkim uczniom katolikom robić postępy w formacji duchowej przy pomocy nauczania religijnego, uzależnionego od Kościoła a udzielanego — w zależności od kraju — albo przez samą szkołę, albo na terenie szkoły, albo według uzgodnienia z władzami godzin nauki szkolnej, gdy katechizacja odbywa się tylko w parafii lub jakimś innym ośrodku duszpasterskim. Również tam, gdzie zachodzą obiektywne trudności — na przykład, gdy uczniowie należą do różnych wyznań słuszne jest tak ułożyć rozkłady godzin, by katolicy mieli możność pogłębiać swoją wiarę i doświadczenie religijne pod kierunkiem odpowiednich nauczycieli, kapłanów czy świeckich. Papież stwierdził, że wobec nieuniknionego zróżnicowania miejsc katechizowania nawet w samej parafii — w rodzinach posiadających dzieci lub młodzież, w ośrodkach duszpasterskich przy szkołach publicznych, w katolickich instytutach szkolnych, w stowarzyszeniach apostolskich przeznaczających czas na katechizację, w kółkach dostępnych wszystkim młodym, na sobotnio-niedzielnych wyjazdach organizowanych dla rozwoju życia duchowego i gdziekolwiek indziej — potrzeba przede wszystkim, by wszystkie te drogi katechizacji zmierzały naprawdę ku jednemu i temu samemu wyznaniu wiary, ku takiemu samemu oddaniu się Kościołowi, ku służeniu społeczności w tym samym ewangelicznym duchu: „jeden part, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg i Ojciec wszystkich” (Ef 4, 5-6).

Zalety prowadzenia lekcji religii w szkole sprowadzają się przede wszystkim do łatwiejszego dostępu
do zajęć. Lekcja religii wpisana w plan pracy szkoły jest dobrym pomysłem ze względów logistycznych. Lekcje nie kolidują z innymi obowiązkami, przedmiotami. Środowisko szkoły, w którym uczniowie przebywają na co dzień, pomaga im w sposób aktywny uczestniczyć w lekcjach religii. Ponad to lekcje religii korelują z innymi przedmiotami szkolnymi (np. język polski, historia). Dodatkowo obecność religii w szkole może ubogacić funkcjonowanie placówki, np. poprzez zaangażowanie uczniów uczęszczających na religię w przygotowanie jasełek czy szkolnych rekolekcji wielkopostnych.

Do minusów niewątpliwie należy położenie szkół. Niejednokrotnie uczniowie uczęszczają do placówek, które nie znajdują się na terenie ich parafii – to prowadzi do pewnej niespójności. Często występuje problem zaangażowania się w życie parafii, na której terenie się mieszka. Sytuacja taka implikuje problem związany z przygotowaniem do sakramentów. Jeśli są różne wymagania stawiane przez proboszczów i katechetów, a jednocześnie jest brak kontaktów z własną parafią, pojawiają się trudności
z podjęciem decyzji o tym gdzie przyjąć sakrament bierzmowania.

Katecheza w szkole przyczynia się także, do pewnego społecznego przymusu. Często pojawiają się wypowiedzi uczniów typu: „chodzę, bo inni chodzą”. Katecheza nie jest dostosowana do religijnego poziomu uczniów. W jednej klasie mogą uczyć się osoby o różnym stopniu zaangażowania w życie religijne oraz poziomie dojrzałości w wierze. Dodatkowo, w klasach licealnych pojawia się problem uczestnictwa w lekcjach religii (zwłaszcza dotyczy to młodzieży przygotowującej się do matury), powodowany tym, że katecheza znajduje się na końcu planu dnia lekcyjnego – uczniowie łatwiej rezygnują z uczestnictwa w tych zajęciach.

Za przeniesieniem lekcji religii do salek parafialnych przemawia argument bliskości z parafią. Uczniowie mogliby zaangażować się w życie swojej parafii. Gdyby lekcja religii odbywała się po Mszy Świętej,
to można by łączyć treści katechezy z życiem sakramentalnym – nie tylko w teorii, ale także w praktyce. Religii mogliby nauczać w większym stopniu księża, co mogłoby wpłynąć na pozytywny odbiór przekazywanych treści. Salka parafialna sprzyja tworzeniu „środowiska wiary”, gdyż jest miejscem przeznaczonym do celów związanych z praktykami religijnymi. Uczestnictwo w lekcjach religii organizowanych przy parafii, byłoby mniej przymusowe. Na katechezę przychodziłyby osoby, które rzeczywiście tego pragną. Także rozwiązałby się problem tzw. „okienek” uczniów nieuczęszczających na religię w czasie, gdy zajęcia odbywają się w środku planu dnia lekcyjnego.

Zdania na temat tego, czy lekcja religii powinna być w szkole czy w parafii, są bardzo podzielne. Część osób uważa, że lekcje religii powinny odbywać w szkole, ponieważ szkoła podnosi frekwencję uczniów, motywuje do uczestnictwa poprzez sprawdzanie obecności na lekcji i jest dobrym miejscem
do ewangelizacji. Do salek parafialnych przychodziliby tylko najbardziej zainteresowani systematyczną edukacją religijną, a wówczas ewangelizacją nie byłyby objęte osoby mniej związane ze wspólnotą religijną. Decyzja o przeniesieniu katechezy do salki parafialnej zmusiłaby do odpowiedzenia sobie na pytanie: „co jest dla mnie ważne?” i „na ile jestem w stanie zrezygnować z innych obowiązków na rzecz uczestnictwa w katechizacji?”.

Niektórzy uważają, iż wybór miejsca prowadzenia zajęć jest nie tyle ważny, co jakość prowadzonych zajęć oraz zaangażowanie uczestników zgłębianie zagadnień dotyczących wiary. Tu powraca problem przymuszania uczniów do uczestnictwa w lekcjach religii.

„Wypisuję się z religii” – przyczyny a szanse na zmianę decyzji 

U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie. Jedynie dzięki temu spotkaniu – lub ponownemu spotkaniu – z miłością Bożą, które przemienia się w pełną szczęścia przyjaźń, jesteśmy oswobodzeni z wyobcowanego sumienia i skoncentrowania się na sobie. Stajemy się w pełni ludzcy, gdy przekraczamy nasze ludzkie ograniczenia, gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza nas samych, aby dotrzeć do naszej prawdziwej istoty. Zafascynowany czystym działaniem technicznym, rozum bez wiary skazany jest na zagubienie w iluzji własnej wszechmocy. Bez Boga człowiek nie wie, dokąd zmierza, i nie potrafi nawet zrozumieć tego, kim jest. Wobec olbrzymich problemów rozwoju narodów, które niemal zmuszają nas do zniechęcenia i rezygnacji, przychodzi nam z pomocą słowo Pana Jezusa Chrystusa, który uświadamia nam: «Beze Mnie nic nie możecie uczynić» (J 15, 5), i dodaje odwagi: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20).

Wolność zakłada, że przy podejmowaniu fundamentalnych decyzji każdy człowiek, każde pokolenie jest nowym początkiem. Oczywiście, nowe pokolenia muszą budować na wiedzy i doświadczeniu tych, które je poprzedzały, jak też mogą czerpać ze skarbca moralnego całej ludzkości. Ale mogą to też odrzucić, ponieważ nie musi to być tak samo ewidentne dla nich, jak odkrycia materialne. Skarbiec moralny ludzkości nie jest obecny w taki sposób, w jaki obecne są narzędzia, których się używa; istnieje on jako zaproszenie do wolności i jako jej możliwość.

Czynnikiem istotnie wpływającym na decyzję o wypisaniu się z lekcji religii jest nieatrakcyjny, a wręcz nudny, sposób prowadzenia zajęć. Treści poruszane na katechezie uważane są za „nieprzydatne w życiu”. Katecheci postrzegani są jako osoby, które nie wykazują chęci do zaciekawienia uczniów przedmiotem. Natomiast uczniowie klas licealnych wybierają „okienko” zamiast lekcji religii, by móc się pouczyć z innych przedmiotów, które zdecydowanie częściej brane są pod uwagę na świadectwie niż religia. Uczniowie także obawiają się krytyki wówczas, gdy ich poglądy są niezgodne z nauczaniem Kościoła. Problemem jest także fakt, że znaczna część uczniów nie uczestniczy w życiu sakramentalnym, ani parafialnym, co dodatkowo sprawia, że treści poruszane na lekcji są mało interesujące ze względu na nieadekwatność do sposobu życia młodych ludzi. Pozostaje jeszcze ta część uczniów, która wypisuje się z lekcji religii, by zaimponować rówieśnikom odwagą manifestacji oryginalności swoich przekonań.

Ogromny wpływ na podjęcie decyzji o wypisaniu się z lekcji religii ma osoba nauczyciela. Nauczyciele religii postrzegani negatywnie z powodu zmuszania ucznia do czynności religijnych. Często zdarza się,
że postawa katechety podczas prowadzenia zajęć jest lekceważąca, nauczyciel przychodzi nieprzygotowany, puszcza filmy niezwiązane z tematem katechezy, lekcje są schematyczne i przewidywalne. Pojawiają się także opinie, że katecheci bywają niespójni w tym czego uczą i co przekazują, a jak żyją – uczniowie rozpoznają sytuacje, gdy nauczyciele nie mają relacji z Panem Bogiem. Są nauczyciele, którzy, mimo ciekawie przeprowadzonej lekcji pozostają jedynie „służbistami”, którzy wykonują pracę ze względu na wynagrodzenie. Uczniowie zwracają uwagę na to, czy katecheta jest świadkiem tego, o czym naucza. Uczniowie zarzucają także nauczycielom religii to, że ich po prostu nie słuchają i nie próbują ich zrozumieć, co znacząco wpływa na rezygnację z uczęszczania
na lekcje religii.

Kolejnym elementem wpływającym na decyzję o wypisaniu się z lekcji religii jest środowisko klasowe. Uczniowie poprzez wypisanie się z lekcji religii wyrażają swoje poglądy, szczególnie swoją niewiarę. Uczniowie, będąc w gronie klasowym, narażeni są na naciski ze strony uczniów nieuczestniczących w lekcji religii. Liczba osób wypisujących się z religii wpływa znacząco na pozostałych uczniów, którzy także zaczynają rozważać kwestię wypisania się z katechezy. Zawsze jednak, w każdej klasie pozostaje grupa osób, która chce uczęszczać na religię bez względu na negatywne postawy innych osób.

Rola rodziców w procesie wypisania ucznia z lekcji religii jest znacząca. Uczniowie z rodzin, w których rodzice deklarują się jako osoby niewierzące, zdecydowanie częściej wypisują się z lekcji religii. Spora część rodziców po prostu nie interesuje się swoimi dziećmi i tym, czy dziecko chodzi na religię, czy nie. Rodzice, którzy mają bliską relację z Bogiem są przykładem dla dziecka i wspomagają w rozwoju wiary. W rodzinie, gdzie wiarę się praktykuje, nawet młodzieńczy bunt nie sprawia wypisania się z lekcji religii.

Na pytanie: czy istniej możliwość, by uczeń powrócił na lekcję religii? Odpowiedź brzmi: TAK. Czynnikami, które mogą wpłynąć na zmianę decyzji jest przede wszystkim: doświadczenie żywego Boga; oddany, motywujący katecheta, prowadzący kreatywne lekcje religii oraz wspierający ucznia rodzice.

Wymarzony katecheta – profil katechety

Św. Jan Paweł II przypomniał, że wielkość Chrystusa nauczającego oraz wewnętrzna spoistość i siła przekonująca Jego nauki płynie stąd, że Jego słowa, przypowieści i rozprawy nie dają się nigdy oddzielić od Jego życia i osoby. W takim ujęciu życie Chrystusa okaże się nieustannym nauczaniem: Jego milczenie, cuda, modlitwa, miłość do ludzi, szczególnie troska o poniżonych i biednych, całkowite przyjęcie ofiary krzyżowej dla odkupienia ludzi, samo wreszcie zmartwychwstanie — są urzeczywistnieniem Jego słowa i wypełnieniem Objawienia. Dlatego też Ukrzyżowany stał się dla chrześcijan najwspanialszym i najbardziej znanym obrazem Chrystusa — Nauczyciela. Wszystkie te rozważania, zakorzenione w wielkich tradycjach Kościoła, potęgują w nas gorącą miłość do Chrystusa, do Nauczyciela, który objawia ludziom Boga i, podobnie, człowiekowi człowieka; do Nauczyciela, który zachowuje, uświęca i prowadzi; który mówi, żyje pobudza, porusza, naprawia, sądzi, przebacza, idzie z nami każdego dnia po drogach historii; który jako Nauczyciel przychodzi i przyjdzie w chwale. Dlatego katecheci, o ile tylko będą z Nim zjednoczeni, znajdą na pewno światło i siłę, aby odnowić katechezę w sposób właściwy i pożądany. Do jakże pilnego studiowania Słowa Bożego, przekazywanego przez Magisterium Kościoła, winien przykładać się katecheta; jak głęboka winna być jego zażyłość z Chrystusem i z Ojcem, jak wiele czasu powinien on poświęcać modlitwie i jak być oderwanym od siebie samego, aby mógł powiedzieć: „Moja nauka nie jest moja” (J 7,16).

Uczestnicy synodu, poproszeni o przedstawienie opinii na temat swojego katechety, w zdecydowanej większości wyrażali się o nim w sposób pozytywny. „Pani katechetka jest życzliwie nastawiona”, „zajęcia ciekawe”, „mówi językiem zrozumiałym”. Jednak pojawiły się także negatywne opinie: „katechetka nie podchodziła poważnie do zajęć”, „na większości były puszczane filmy o tematyce religijnej”.

Zachowania katechetów, które zniechęcają uczniów do uczestnictwa w lekcjach religii to: stawianie zbyt dużych wymagań; brak komunikacji na linii nauczyciel – uczeń; zamykanie się na propozycje uczniów; prowadzenie lekcji w nudny, przewidywalny sposób; zmuszanie do udziału w konkursach; puszczanie filmów, które wywołują lęk (np. o egzorcyzmach); przymus sporządzania długich notatek; częste poruszanie tych samych tematów. Uczniowie zwracają także uwagę na to, czy katecheta wykonuje swoją pracę z powołania, czy prowadzi lekcje z przymusu.

Zachowania katechetów, motywujące do uczestnictwa w lekcjach religii to: świeże podejście katechetów do zasad nauczania; otwartość na uczniów; branie pod uwagę propozycji uczniów i włączanie ich
do realizacji tematów lekcyjnych; pozwalanie uczniom na wyrażanie własnego zdania; życzliwość; otwartość na prowadzenie ciekawych dyskusji; zdolność do szczerej rozmowy; zadowolenie katechety z pracy.

Uczniowie przede wszystkim oczekują od swojego katechety tego, aby nie był bierny, by przekazywał wiedzę w sposób interesujący, by wprowadzał elementy życia religijnego w życie szkoły, by znajdował wspólny język z uczniami, by dawał przykład wiary i dzielił się nią w radosny sposób, by był otwarty.

Według uczestników synodu wymarzony katecheta to: katecheta z powołania, to człowiek dużej wiary, pasjonat, osoba energiczna i otwarta.

Modlitwa w katechezie

Przyswojenie pamięciowe słów Jezusa, ważnych tekstów biblijnych, Dekalogu, formuł wyznania wiary, tekstów liturgicznych, ważniejszych modlitw, głównych prawd nauki chrześcijańskiej nie tylko nie uwłacza godności młodych chrześcijan, ani nie stanowi przeszkody w osobistym dialogu z Bogiem, ale jest nawet prawdziwą koniecznością (…). Musimy być realistami. Kwiaty wiary i pobożności — jeśli można się tak wyrazić — nie wzrastają w miejscach pustynnych katechizacji nie posługującej się pamięcią. Oczywiście jest rzeczą bardzo ważną, by te wyuczone na pamięć teksty zostały jednocześnie wewnętrznie przyswojone, stopniowo zgłębiane umysłem, tak by stały się źródłem osobistego i wspólnotowego życia chrześcijańskiego.

Modlitwa na lekcji religii najczęściej odbywa się na początku lub/i na końcu lekcji. Najczęściej odmawiana jest modlitwa Ojcze Nasz. Gdy lekcję prowadzi kapłan, to modlitwie towarzyszy także błogosławieństwo.

Modlitwę na lekcji religii najbardziej utrudniają reakcje w klasie lub tylko obawa przed nimi. Kolejną trudnością może być nieprzyzwyczajenie do modlitwy. Niedogodnością może być też brak odpowiedniej atmosfery, klimatu bezpieczeństwa, zaufania – co może problematyzować modlitwę na lekcji religii.

Na lekcjach religii warto skupić się także na nauce modlitwy – na tłumaczeniu młodzieży czym jest modlitwa, jaka jest jej istota. Wówczas zaistnieje szansa, iż modlitwa na lekcji religii będzie bardziej autentyczna, spontaniczna, szczera i płynąca „prosto z serca”. Taka modlitwa na lekcji religii jest najbardziej potrzebna.

Zmotywować uczniów do podejmowania modlitwy na lekcji religii można jedynie własnym świadectwem, tzn. postawą katechety i tych uczniów, którzy nie mają oporów przed publiczną modlitwą. Nie jest wskazane zmuszanie do modlitwy, można jedynie zachęcać własnym przykładem.

Pismo Święte na lekcjach religii

Katecheza będzie zawsze czerpać swoją treść z żywego źródła Słowa Bożego, przekazanego przez Tradycję i Pismo Święte, gdyż „Święta Tradycja i Pismo Święte stanowią jeden święty depozyt Słowa Bożego powierzony Kościołowi” — jak to przypomniał Sobór Watykański II, pragnąc, by „posługa słowa, czyli kaznodziejstwo, katecheza i wszelkie nauczanie chrześcijańskie… słowem Pisma Świętego żywiły się również korzystnie i święcie się przez nie rozwijały”. Mówić o Tradycji i o Piśmie Świętym jako o źródle katechezy, to podkreślać, że powinna ona być przepełniona i przeniknięta myślą, duchem i podstawami biblijnymi i ewangelicznymi przez stały kontakt z samymi tekstami, ale także przypominać, że katecheza będzie o tyle bogatsza i skuteczniejsza o ile odczytywać będzie słowa według myśli i ducha Kościoła; powinna się inspirować myślą i życiem dwóch tysięcy lat Kościoła. Nauka, liturgia i życie Kościoła wypływają z tego źródła i do niego się odwołują pod przewodnictwem Pasterzy, a zwłaszcza Magisterium, powierzonego im przez Pana[11].

Uczniowie najczęściej korzystają z Pisma Świętego przez odczytywanie konkretnego fragmentu
i analizowania go pod kątem rozumianego tekstu. Zdarzają się także szkoły, gdzie Pismo Święte jest czytane bardzo rzadko i bez głębszej analizy.

Uczniowie, na czytanie Pisma Świętego podczas lekcji, reagują w bardzo zróżnicowany sposób. Wszystko zależy od tego, w jakiej formie Pismo Święte jest czytane i analizowane. Wiele fragmentów jest trudnych do zrozumienia i bez odpowiedniej analizy oraz dyskusji może zwyczajnie nudzić uczniów. Gdy katecheta zadba o zrozumienie tekstu, pojawią się ciekawe pytania i nowe zagadnienia, dzięki czemu lekcja stanie się ciekawsza. W szkołach, gdzie Pismo Święte jest czytane bardzo rzadko, reakcja uczniów pozbawiona jest większych emocji, jest im po prostu obojętna kwestia czytania Pisma Świętego na lekcji religii.

W jaki sposób uatrakcyjnić korzystanie ze Słowa Bożego na lekcjach religii? Przede wszystkim czytane fragmenty Pisma Świętego odnosić do rzeczywistości, w której żyją uczniowie. Wskazywać, w jaki sposób Pismo Świętego nawiązuje do codziennego życia. Można także przygotowywać różne ciekawostki związane z tłumaczeniami tekstów biblijnych, co może pomóc w ożywieniu dyskusji, czy dzieleniu się słowem Bożym w społeczności klasowej.

Dobre rady dla katechetów którzy planują analizę tekstu biblijnego:

Nie analizować tekstu w sztywnych ramach; odnosić analizowany tekst do życia codziennego; nie narzucać swojego myślenia i nie krytykować za osobiste interpretacje słowa Bożego; szukać ciekawostek
do podanego fragmentu; skupiać się na najważniejszych i niedługich fragmentach; poprosić uczniów
o wyrażenie swojego zdania (to może prowadzić do dyskusji); korzystać z najnowszych przekładów Pisma Świętego; pokazywać szerszy kontekst omawianego fragmentu.

W jaki sposób aktywizować uczniów na lekcji religii?

Człowiek nie rozwija się wyłącznie dzięki własnym siłom, ani też rozwój nie może po prostu przyjść z zewnątrz. Na przestrzeni dziejów uważano często, że powołanie do życia instytucji zagwarantuje ludzkości korzystanie z prawa do rozwoju. Niestety, za bardzo zaufano tym instytucjom, tak jak gdyby mogły one osiągnąć pożądany cel w sposób automatyczny. W rzeczywistości same instytucje nie wystarczają, ponieważ integralny rozwój ludzki jest przede wszystkim powołaniem, a więc wiąże się z wolnym i solidarnym wzięciem na siebie odpowiedzialności przez wszystkich. Rozwój ów wymaga ponadto transcendentnej wizji osoby, potrzebuje Boga: bez Niego albo odbiera się prawo do rozwoju, albo składa się go jedynie w ręce człowieka, który popadł w przekonanie o samo-zbawieniu i w efekcie opowiada się za rozwojem odczłowieczonym. Z drugiej strony, dzięki spotkaniu z Bogiem potrafimy nie tylko nie «widzieć w innym człowieku zawsze jedynie innego», lecz rozpoznać w nim obraz Boży, dochodząc tym samym do prawdziwego odkrycia innego człowieka i do dojrzałej miłości, która «staje się troską o człowieka i posługą dla drugiego»[12].

Działalność katechetyczna w rodzinie ma swój bardzo szczególny charakter, niczym w żaden sposób nie zastąpiony, a podkreślany bardzo słusznie przez Kościół, zwłaszcza przez Sobór Watykański II. To rodzicielskie wychowanie w wierze, które powinno się rozpocząć w zaraniu dzieciństwa, dokonuje się już, gdy członkowie każdej poszczególnej rodziny wspomagają się wzajemnie, by wzrastać w wierze przez swoje często milczące ale wytrwałe świadectwo życia chrześcijańskiego, prowadzonego według Ewangelii wśród codziennych zajęć (…) katecheza rodzinna wyprzedza każdą inną formę katechezy, towarzyszy jej i poszerza ją.

Jak wyglądała najciekawsza lekcja w której uczestniczyłeś? Wszyscy powiedzieli jednogłośnie, że to była taka lekcja, w której wzięli aktywny udział. Lekcja, która pobudziła do refleksji i dyskusji. Lekcja, która poruszała ciekawy (a nawet trudny) temat, dotyczący ludzkiego życia np.: aborcja, eutanazja. Także zaangażowanie się w przygotowanie szkolnych jasełek.

Wiele jest przyczyn braku aktywności uczniów na lekcji religii. Najczęstsze to: tematy poruszane na lekcji religii są uczniom bardzo odległe, jakby działy się poza nimi i nie mieli na to wpływu. Dodatkową przeciwnością jest język młodych, znacząco odmienny od języka dorosłych, często trudny
i niezrozumiały. Poruszane zagadnienia są rozbudowane, natomiast młodzież, posługująca się często językiem zaczerpniętym ze świata wirtualnego, komunikuje się przy użyciu zwięzłych haseł, które mają przykuwać uwagę. Ponadto, jeżeli uczeń wychowuje się w rodzinie, w której nie mówi się o Bogu, bądź się w Niego nie wierzy, to nie jest nauczony mówić o Bogu. Są też uczniowie, którzy traktują religię jedynie jako dodatkowy przedmiot, na którym można się przygotować się do innego przedmiotu. Młodzi ludzie często nie znają Boga i nie chcą Go poznawać w czasach, gdy wiara jest niemodna albo postrzegana wręcz jako coś wstydliwego.

Recepta na brak aktywności uczniów na lekcji religii:

Uczniowie mogą uaktywnić się na lekcjach religii, gdy będą poruszane na zajęciach tematy, dotyczące bezpośrednio uczniów – tematy bliskie ich codzienności. Ważne jest też to, aby pozwalać młodym zabierać głos, by swobodnie mogli wyrażać swoje zdanie. Uczniowie w inny sposób będą podchodzić do lekcji religii, gdy nie będzie przedstawiać jedynie „suchej teorii”, ale więcej w nich będzie świadectw, przykładów, ciekawostek. Inną pomocą w aktywizacji uczniów mogą być rekwizyty oraz możliwość zaangażowania uczniów w konkretne akcje, które pokażą młodym, że wiara przejawia się w uczynkach i konkretne działania na rzecz drugiego człowieka też przybliżają do Pana Boga.

Ciekawa lekcja religii to: … „lekcja, na której mogę coś tworzyć, a nie tylko się dowiedzieć”, „lekcja, w której wszyscy biorą aktywny udział poprzez możliwość wypowiedzi”, „lekcja, która porusza aktualne problemy
w świetle słowa Bożego”.

Lekcja religii a przygotowanie do sakramentów

Katecheza z natury swej jest związana z całym sprawowaniem liturgii i sakramentów, gdyż właśnie w sakramentach, a zwłaszcza w Eucharystii, Jezus Chrystus działa najpełniej w celu przemiany człowieka. Okresem godnym uwagi jest właśnie ten, gdy małe dziecko otrzymuje od rodziców i środowiska rodzinnego pierwsze elementy katechezy, które są, być może, niczym innym, jak tylko ukazaniem, w prostych słowach dobrego i troskliwego Ojca w niebie, ku któremu dziecko uczy się wznosić swoje serce. Wkrótce potem, w szkole, w kościele, w parafii, albo też pod kierunkiem wychowawców w jakiejś katolickiej uczelni, czy w szkole państwowej, gdy dziecko styka się z szerszym kręgiem społecznym, przychodzi czas katechezę wprowadzającą w życie Kościoła w sposób uporządkowany i regularny, bezpośrednio przygotowującą do przyjęcia sakramentów. Mowa tu o katechezie dydaktycznej (…) Katecheza ta pogłębia zrozumienie sakramentów, ale równocześnie z sakramentów, które się przeżywa, czerpie moc życiową, która jej nie pozwala być tylko doktryną i daje dziecku radość z tego, że jest ono świadkiem Chrystusa w swoim środowisku.

Określenie w skali od 1 do 10: na ile lekcja religii przygotowuje do sakramentów, przy czym 1 – oznacza brak przygotowania a 10 – oznacza bardzo dobre przygotowanie, uczestnicy grupy ocenili na 4,75.

Na lekcjach religii w szkołach poruszane są głównie teoretyczne aspekty dotyczące sakramentów. Nauczyciele często jedynie omawiają przebieg obrzędów, przedstawiają wątki teologiczne oraz treść katechizmu. Brakuje świadectw, pokazania sakramentów jako miejsca działania Bożej łaski.

W jaki sposób prowadzić lekcję religii, by zachęcała młodych do korzystania z sakramentów Świętych?

Przede wszystkim osoba katechety powinna być autentycznym świadkiem wiary, czyli mieć żywą relację
z Bogiem i dawać przykład życia sakramentalnego. Nauczyciele powinni prowadzić lekcje bardziej w formie ewangelizacyjnej niż moralizatorskiej.

Niestety, wiedza zdobywana na lekcjach religii nie przekłada się na życie sakramentalne, ponieważ ciągle pozostaje jedynie teorią, a nie przekłada się na konkretną praktykę.

Lekcja religii może pomóc w przygotowaniu do owocnego przyjmowania sakramentów i warto ją do tego wykorzystywać. Jednak właściwe przygotowanie do praktyki życia sakramentalnego powinno odbywać się
w parafii, w której jest możliwość przyjmowania sakramentów (Eucharystia, Pokuta).

Szkolne rekolekcje

Papież Franciszek zachęca wszystkich chrześcijan, niezależnie od miejsca i sytuacji, w jakiej się znajdują, by odnowili już dzisiaj swoje osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem, albo chociaż podjęli decyzję, by być gotowymi na spotkanie z Nim, na szukanie Go nieustannie każdego dnia. Nie ma powodów, dla których ktoś mógłby uważać, że to zaproszenie nie jest skierowane do niego, ponieważ «nikt nie jest wyłączony z radości, jaką nam przynosi Pan». Pan nie zawiedzie tego, kto zaryzykuje, by uczynić mały krok w kierunku Jezusa. Przekona się wówczas, że On już na niego czekał z otwartymi ramionami.

Rekolekcje szkolne przed najważniejszymi świętami głównie odbywają się w parafiach. Prowadzone są po zajęciach szkolnych lub w ramach zajęć lekcyjnych.

Taka forma rekolekcji pozwala wejść w sferę sacrum. Jeśli odbywają się po lekcjach, można w nich uczestniczyć w sposób dobrowolny. Jest też przestrzeń do skorzystania z pogłębionej spowiedzi czy adoracji Najświętszego Sakramentu.

Minusem takiej formy rekolekcji jest brak możliwości spotkania w mniejszej grupie w celu dzielenia się omawianym tematem katechezy rekolekcyjnej. Wielokrotnie na rekolekcjach szkolnych powielane są wciąż te same zagadnienia.

Zróżnicowane jest podejście młodzieży do rekolekcji szkolnych. Dla jednych jest to jedynie dzień skróconych bądź odwołanych lekcji. Dla innych wybór „mniejszego zła” na zasadzie: lepiej już siedzieć
w kościele niż na lekcjach. Osoby, wierzące i zaangażowane w życie religijne, starają się skorzystać z danego czasu na miarę swoich możliwości.

Rekolekcje szkolne powinny odbywać się w czasie Wielkiego Postu, ponieważ jest to czas przygotowań do najważniejszych świąt w ciągu całego roku liturgicznego. Jedyne nad czym należy popracować, to nad formą rekolekcji oraz miejscem odbywania się nauk rekolekcyjnych. Przedyskutowania wymaga jeszcze kwestia Mszy Świętej podczas rekolekcji oraz adoracji Najświętszego Sakramentu.

Rekolekcje szkolne powinny być dobrowolne, oparte na świadectwie osób świeckich, prowadzone przez kapłana używającego różnych form ewangelizacyjnych.

Ze szkoły do parafii – współpraca z parafią

Podobnie jak istnieje spójność między cnotami, nie pozwalająca na wykluczenie którejkolwiek z nich z ideału chrześcijańskiego, tak nie można zaprzeczać żadnej z prawd. Nie wolno zniekształcać integralności orędzia Ewangelii. Ponadto każdą prawdę rozumiemy lepiej, jeśli widzimy ją powiązaną z harmonijną całością orędzia chrześcijańskiego, i w tym kontekście wszystkie prawdy mają swoje znaczenie i nawzajem się oświetlają. Kiedy przepowiadanie jest wierne Ewangelii, wyraźnie widać centralny charakter niektórych prawd i staje się jasne, że chrześcijańskie przepowiadanie moralne nie jest stoicką etyką; jest czymś więcej niż jakąś ascezą, nie jest zwykłą filozofią praktyczną ani katalogiem grzechów i błędów. Ewangelia zaprasza przede wszystkim, byśmy odpowiedzieli Bogu, który nas kocha i nas zbawia, rozpoznając Go w innych i wychodząc poza samych siebie, by szukać dobra wszystkich. To zaproszenie nie może być przysłonięte w żadnych okolicznościach! Wszystkie cnoty pozostają na służbie tej odpowiedzi miłości. Jeśli to zaproszenie nie jaśnieje mocno i pociągająco, moralnej budowli Kościoła grozi, że stanie się zamkiem z papieru, a to jest naszym najgorszym niebezpieczeństwem. Wówczas bowiem nie będzie głoszona Ewangelia, lecz niektóre akcenty doktrynalne lub moralne wywodzące się z określonych opcji ideologicznych. Orędziu grozić będzie utrata jego świeżości i nie będzie już miało «zapachu Ewangelii».

Treści poruszane na lekcjach religii nie w pełni zapraszają do zaangażowania się w duszpasterstwo parafialne. Jeśli już pojawi się w parafii jakaś inicjatywa czy wspólnota, to wprawdzie jest przestawiona na lekcji religii, jednak rzadko kiedy katecheci angażują się w działalność młodzieżowych wspólnot parafialnych. Katecheta jest aktywny, jeżeli mieszka na terenie parafii lub w pobliżu. Jednak najczęściej katecheci są spoza parafii, w której uczą, a czasem nawet z innej miejscowości. Do tego dochodzi także problem zróżnicowanego zainteresowania młodych udziałem w inicjatywach organizowanych w parafii.

Najczęstsze trudności jakie napotykają młodzi ludzie chcący zaangażować się w życie parafii to: natłok zajęć szkolnych i pozaszkolnych; brak odpowiednich inicjatyw parafialnych, trafiających w potrzeby młodych; brak atrakcji przyciągających do Kościoła; brak odpowiedniego zaplecza logistycznego; opory przed budowaniem relacji rówieśniczej; brak podejścia otwartego i luźnego ze strony parafii (a takiej często życzy sobie młodzież); różne stereotypy; brak przyparafialnych duszpasterstw młodzieży; brak entuzjazmu
ze strony katechetów.

Cechy parafii przyjaznej młodym:

Otwarta na młodzież; poświęcająca im czas, uwagę i dająca akceptację; dająca możliwość rozwoju i wzrostu duchowego; otwarta na kreatywność, na tworzenie nowych wspólnot; wyposażona w dostępną w każdym czasie i dobrze wyposażoną salę, która byłaby do dyspozycji młodych; otwarta na nowe formy duszpasterskie np. Ekstremalna Droga Krzyżowa; nieżałująca pieniędzy na młodych; obecna w mediach społecznościowych. 

Programy i treści poruszane na katechezie – zainteresowania młodzieży

Prawdziwa katecheza jest zawsze uporządkowanym i systematycznym wprowadzeniem w Objawienie, które sam Bóg dał o sobie w Jezusie Chrystusie, zachowane w głębokiej pamięci Kościoła i w Piśmie Świętym i stale przekazywane przez żywą i czynną tradycję z pokolenia na pokolenie. Objawienie to nie jest jednak ani oderwane od życia, ani mu jak gdyby sztucznie przeciwstawiane. Dotyczy ono przecież ostatecznego sensu i znaczenia ludzkiego istnienia, które oświeca całkowicie, aby w świetle Ewangelii stanowić jego natchnienie lub osąd. Św. Jan Paweł II uważa, że katecheza jest niezbędna zarówno, ażeby doprowadzić do dojrzałości wiary chrześcijan, jak i po to, by oni dawali świadectwo w świecie. Chce bowiem w nas, chrześcijanach, sprawić to, żebyśmy doszli „wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa” (por. Ef 4, 13).

Na pytanie w jakim stopniu treści poruszane na lekcji religii odpowiadają potrzebom dzisiejszej młodzieży
w skali od 1 do 10 – przy czym 1 oznacza, że nie odpowiada, 10 oznacza w pełni odpowiadającą – osoby, pracujące w grupie roboczej, oceniły na: 5,5. Uzasadnieniem było to, że tylko niektóre zagadnienia poruszane na lekcji religii wprost dotykają problemów młodzieży. Wiele treści jest zbyt teologicznych,
a wręcz abstrakcyjnych. Są także treści trudne (np. aborcja, współżycie przedmałżeńskie, konkubinat), które nie są przedstawiane w sposób atrakcyjny, nowatorski, lecz staroświecki. Zdarzają się także sytuacje, gdy uczniowie nie rozumieją, co mówi do nich katecheta.

W jaki sposób dostosować treści poruszane na lekcjach religii do potrzeb młodych?

Najważniejszym jest to, by słuchać tego, co mówi młodzież. Młodzi często sygnalizują ważne dla nich tematy, warto brać je pod uwagę w etapie przygotowywania lekcji. Dobrym pomysłem jest dawanie młodym wyboru – jakie tematy chcieliby poruszać. Katecheta może przygotowywać kilka tematów, z których młodzi będą wybierać to, co jest dla nich najważniejsze w danym czasie.

Tematy, które powinno się poruszać na lekcji religii: współczesne zagrożenia duchowe; problemy bioetyczne; przygotowanie do małżeństwa; świadectwo jako forma przekazu wiary; feminizm; aborcja;
in vitro; jak łączyć wiarę z rozumem; ekumenizm; prawo kanoniczne.

Tematy poruszane zbyt często: nadmierne odwoływania się do znanych, stereotypowych przypowieści; temat modlitwy poruszany zbyt ogólnikowo, tematy czysto teologiczne.

Tematy, które nigdy nie zostały poruszane, a powinny być obecne na lekcji religii: właściwe podejście
do sakramentu bierzmowania; aktywne życie religijne; radość z bycia osobą wierzącą; świadectwa innych osób wierzących; tematy związane z Kościołem: „jak widzę Kościół”, „miejsce młodych w Kościele”, „zadania młodych w Kościele”.

Czego oczekują młodzi od szkolnych lekcji religii?

Młodych w XXI wieku nie da się ująć w jednolitej kategorii. Powinno się podchodzić do młodych
w sposób indywidualny, dlatego trudno jest określić oczekiwania młodych w sposób jednoznaczny, z jakimś założeniem, przewidywalnie. Zawsze należy patrzeć pod kątem konkretnej klasy, szkoły. Uczniowie mają różne oczekiwania także wobec katechety. Zdarzają się skrajne podejścia. Począwszy od takich, by katecheta dał uczniom „święty spokój” – dzięki temu będzie dodatkowa godzina na przygotowanie się do innych lekcji, bądź odpoczynek po ciężkim dniu w szkole – skończywszy na dużych wymaganiach względem katechety, by prowadził lekcje w sposób ciekawy, by tematy poruszane na lekcjach dotykały bieżących problemów młodych. Młodzi przede wszystkim chcą być wysłuchani, dlatego oczekują dialogu, możliwości wypowiedzenia swojego zdania, konfrontacji swoich myśli z nauczaniem Kościoła.

Katecheci często nie potrafią sprostać tym oczekiwaniom, nie potrafią wychodzić do młodych. Ich postawa świadczy o tym, że nie rozumieją młodych. Rzadko kiedy katecheci są zdolni do prowadzenia dyskusji, racjonalnego i rzeczowego argumentowania. Niewielu katechetów rzeczywiście wychodzi naprzeciw potrzebom ludzi młodych. Młodzież często rezygnuje z lekcji religii właśnie z powodu katechetów.

Co można udoskonalić, by potrzeby młodych związane z lekcjami religii były zaspokojone? Najważniejsze, by odnaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia z młodzieżą. Postawa otwartości katechety, zaangażowanie i rzetelne przygotowanie do zajęć np. przez wykorzystywanie nowinek multimedialnych. Opieranie lekcji
na świadectwach, nienarzucanie młodym określonych poglądów, zachęcanie, przedstawianie nauczania Kościoła w sposób ciekawy, dawanie możliwości dyskusji. Odchodzenie od regułek na rzecz dialogu. Pogłębiona formacja religijna samych katechetów.

Od lekcji religii najbardziej wymagam: zrozumienia, otwartości, wyjaśnień, odpowiedzi.

Na lekcji religii najbardziej potrzebuję: świadectwa, katechizacji (wprowadzenia w wiarę), wysłuchania.

Lekcja religii na tle pozostałych przedmiotów w tygodniowym planie lekcji

Św. Jan Paweł II zauważył, że najpilniejsze problemy ludzkości wystarczy przytoczyć problem ekologiczny czy problem pokoju i współistnienia ras i kultur mogą zostać rozwiązane dzięki lojalnej i uczciwej współpracy chrześcijan z wyznawcami innych religii oraz z tymi, którzy choć nie wyznają żadnej religii, szczerze pragną odnowy ludzkości. Stwierdził to już Sobór Watykański II: «Powodowani pragnieniem takiego dialogu, ożywionego jedynie umiłowaniem prawdy, z zachowaniem oczywiście stosownej roztropności, nie wykluczamy z niego nikogo, ani tych, którzy rozwijając wspaniałe przymioty umysłu ludzkiego, nie uznają jeszcze jego Twórcy, ani tych, którzy przeciwstawiają się Kościołowi i prześladują go w różny sposób». Papież Polak stwierdził, że poszukiwanie prawdy, nawet wówczas, gdy dotyczy ograniczonej rzeczywistości świata czy człowieka, nigdy się nie kończy, zawsze odsyła ku czemuś, co jest ponad bezpośrednim przedmiotem badań, ku pytaniom otwierającym dostęp do Tajemnicy.

Lekcja religii porusza tematy wychodzące poza zakres i charakter innych przedmiotów. W dużej mierze odnosi się do sfery intymnej, a przez to ma specyficzną atmosferę. Kolejną kwestią jest praktykowanie podczas katechezy życia religijnego przez wspólną modlitwę.

Wartości, które młodzież bierze pod uwagę w ocenie każdego przedmiotu szkolnego:

Najmniej ważne: czy się wygodnie siedziało, charakter prowadzącego.

Ważne: ilość materiału do nauczenia, wymagania nauczyciela, praktyczny wymiar zajęć, sposób prowadzenia lekcji.

Najważniejsze: przydatność treści w życiu codziennym, sposób sprawdzania wiedzy, zaangażowanie prowadzącego, możliwość rozmowy, wartość przekazywanych treści.

Aby lekcja religii spełniała powyższe kryteria trzeba, by lekcja nie ograniczała się do nauki modlitwy
i studiowania katechizmu (to można robić w domu). Należy położyć nacisk na dzielenie się wiarą,
na ciekawą ofertę ze strony katechety, krótkie i bardzo konkretne tematy lekcji.

Lekcje religii ułożone są w tygodniowym planie lekcji w bardzo różnoraki sposób. Często znajdują się bądź na początku, bądź to na końcu zajęć w dziennym planie lekcji. Skutkuje to pokusą opuszczenia lekcji.

 

Żródła:

[1] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae” (16 X 1979), n. 69, w: The Holy See [online], dostęp: <http://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/apost_exhortations/documents/hf_jp-ii_exh_16101979_catechesi-tradendae.html#p116>.

[2] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 67.

[3] Benedykt XVI, Encyklika „Deus Caritas est” (25 XII 2005), n. 1, w: The Holy See [online], dostęp: <https://w2.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20051225_deus-caritas-est.html>.

[4] Franciszek, Adhortacja apostolska „Evangelii gaudium” (24 XI 2013), n. 8, w: The Holy See [online], dostęp: <http://w2.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20131124_evangelii-gaudium.html>.

[5] Benedykt XVI, Encyklika „Caritas in veritate” (29 VI 2009), n. 74, w: The Holy See [online], dostęp: <http://w2.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20090629_caritas-in-veritate.html>.

[6] Benedykt XVI, Encyklika „Caritas in veritate”, n. 78.

[7] Benedykt XVI, Encyklika „Spe salvi” (30 XI 2007), n. 24, w: The Holy See [online], dostęp: <http://w2.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20071130_spe-salvi.html>.

[8] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 9.

[9] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 6.

[10] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 55.

[11] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 27.

[12] Benedykt XVI, Encyklika „Caritas in veritate”, n. 11.

[13] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 68.

[14] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 23.

[15] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 36.

[16] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 37.

[17] Franciszek, Adhortacja apostolska „Evangelii gaudium”, n. 3.

[18] Franciszek, Adhortacja apostolska „Evangelii gaudium”, n. 39.

[19] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 22.

[20] Jan Paweł II, Adhortacja apostolska „Catechesi tradendae”, n. 25.

[21] Jan Paweł II, Encyklika „Fides et ratio” (14 IX 1998), n. 104, w: The Holy See [online], dostęp: <http://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/encyclicals/documents/hf_jp-ii_enc_14091998_fides-et-ratio.html>.

[22] Jan Paweł II, Przemówienie z okazji 600-lecia Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego (8 VI 1997), „L’Osservatore Romano” wyd. polskie, 1997, nr 7, s. 62.

 

Ewentualne uwagi lub poprawki prosimy przesłać na adres: synodmlodych@wp.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *